Zapowiedź kolejnej części gry Ojciec Chrzestny
Godfather to gra, której nie trzeba chyba nikomu
przedstawiać. Każdy liczący się fan gier akcji zapewne miał styczność z
pierwszą częścią gry, będącej adaptacją filmu Ojciec Chrzestny, którego
fabuła z kolei oparta jest o książkę Maria Puzo o tym samym tytule,
wydanej w 1969 r. i do dnia dzisiejszego cieszącej się sporym
zainteresowaniem.
Sama nazwa Ojciec Chrzestny została zaczerpnięta z wł. il padrino i
odnosiła się do najstarszego, bądź najważniejszego członka mafii. Sam film
został nakręcony przez Francis Ford Coppola. Zarówno książkę, jak również
film gorąco polecam, a o kolejnej części gry Godfather II dowiecie się z
tego, co zobaczyłem podczas pierwszej oficjalnej prezentacji gry na
targach Games Convention 2008 w Lipsku.
Na pierwszy rzut oka Godfather przypomina serię gier Grand Theft Auto. Od
producenta gry dowiadujemy się, że grafika została poprawiona, postacie
prezentują się okazale, jednak bez wielkiej rewelacji, po prostu solidny
poziom. Akcja gry rozgrywa się w słonecznym amerykańskim mieście – Miami.
Kolejne odwiedzone przez nas miasta to Nowy Jork i Hawana.
Najważniejszym atutem gry jest system walki, w którym możemy wykonywać
różnorodne kopnięcia lub jak kto woli, znęcać się nad przeciwnikiem
wykręcając mu rękę lub rozbijając nos. Brutalność, twarda walka o wpływy,
lejąca się krew, strzały, szybkie samochody, ciemne interesy to właśnie
esencja gry.
Nasza kariera jest typowa dla tego typu gier. Jak w poprzedniej części,
zaczynamy od samego dołu, by piąć się w hierarchii rodziny mafijnej, aż do
przejęcia totalnej władzy w mieście i zdobycia tytułu Dona. Sukcesywnie
rozszerzamy swoje wpływy w mieście, robimy interesy na lewo, dbamy o
wizerunek rodziny i walczymy z innymi mafijnymi rodzinami. Otrzymujemy
zlecenia z góry i to od nas zależy, czy się ich podejmujemy, czy też
odrzucamy.
W grze mamy ciekawe drzewko, podobne trochę do drzewka genealogicznego ze
szkoły. Swoich ludzi traktujemy niczym rodzinę. Wraz z postępem misji,
możemy rekrutować coraz to nowe osoby, które im są wyżej w hierarchii, tym
mają więcej umiejętności specjalnych np. mogą mieć więcej amunicji, lepsze
bronie, umiejętności medyczne.
Gra jest bardzo realistyczna i wymaga sprytu, więc lepiej nie atakujmy
swojego przeciwnika wjeżdżając przez główną bramę i nadziewając się na
tłum gangsterów. Korzystniej jest wybrać tylne wejście, przeciąć płot i po
kolei eliminować swoich przeciwników. Twórcy zapewnili nam całkiem sporą
ilość rzeczy, które stają się interaktywne po kontakcie z odpowiednim
przedmiotem np. płot z obcęgami.
Fundusze na rozwój swojej mafijnej rodziny pozyskujemy z wymuszeń, czyli
krótko mówiąc, biorąc haracze od okolicznych przedsiębiorców. Wygląda to
mniej więcej tak, że razem ze swoją świtą wchodzimy do budynku, a
następnie groźbami i biciem wyciągamy cenne dolary. Co ciekawe, źródło
haraczu wymaga stosownej ochrony, ponieważ bezbronny budynek może stać się
łatwym łupem innej mafijnej rodziny. Dlatego możemy do własnej kieszeń
zgarnąć tylko część pieniędzy, pozostałe trafiają do naszych ludzi, którzy
zajmują się ochroną i nie jest to typowa ochrona z biedronki ;)
Ojciec Chrzestny II jest grą, na którą wielu czeka z niecierpliwością.
Jednak mimo tego, że twórcy spędzili nad nią długie godziny, nie
odnajdziemy tam niczego przełomowego, no może poza trybem multi, o którym
niestety twórcy nie mogli powiedzieć za wiele. Godfather II będzie dobrą
produkcją, w którą każdy, kto choć trochę chciałby być gangsterem powinien
zagrać. Po pokazie mogę stwierdzić, że będzie to solidny produkt. Twórcy
przekonali mnie do sięgnięcia po ten tytuł zwłaszcza, że sam jestem fanem
filmów mafijnych, a w pierwszą cześć gry zagrywałem się godzinami ;). Tak
więc nie pozostaje innego, jak tylko czekać na oficjalną premierę, która
ma mieć miejsce w lutym.
Powyższy artykuł istnieje na tej stronie dzięki uprzejmości jego
Autora: Waldemara "Waldas" Sidorowicza. Oryginalny tekst można
przeczytać na
stronie: »
Gieromaniak .